
Położona u podnóża gór Troodos, Lefkara to jedno z tych miejsc, gdzie czas jakby się zatrzymał. Już po pierwszych krokach miałem wrażenie, że wchodzę do pocztówki – brukowane uliczki, kamienne domy z kolorowymi drzwiami i starsze panie siedzące na progach, wyplatające misterne koronki, tak jak robiły to od pokoleń.
Lefkara słynie z tradycji koronczarskiej, która tak zachwyciła samego Leonarda da Vinci, że podczas swojej wizyty w XV wieku kupił kawałek koronki do Mediolańskiej Katedry. Skoro Da Vinci uznał, że warto, to ja też musiałem się temu przyjrzeć!
Koronki, Srebro i Lokalna Sztuka

Przechadzając się wąskimi uliczkami, zajrzałem do kilku sklepików oferujących ręcznie robione koronki Lefkara (Lefkaritika) i przepiękną srebrną biżuterię. Poziom detali i precyzji był niesamowity – niektóre koronki powstają miesiącami! Jeśli szukasz autentycznej pamiątki, to właśnie tutaj ją znajdziesz.

Ale nie oszukujmy się – równie mocno jak koronki interesowało mnie lokalne jedzenie. Przemiła właścicielka jednego ze sklepików poleciła mi maleńką tawernę, gdzie spróbowałem doskonale grillowanego sera Halloumi, domowego chleba i oczywiście Zivanii – Cypryjskiej odpowiedzi na ognisty trunek. Powiem tak – po jednym łyku człowiek jest gotów zdobywać szczyty.
Widoki i Klimat

Jeśli jeszcze masz siłę po uczcie (co jest wątpliwe), warto podejść do kościoła Panagia albo na punkt widokowy. Panoramiczne widoki na wzgórza i doliny są obłędne, a sama Lefkara daje idealne warunki do odpoczynku, złapania oddechu i chłonięcia atmosfery.
Podsumowanie
Lefkara to nie tylko miejsce – to uczucie. To powolny rytm życia, uśmiechy mieszkańców i historie ukryte w każdym ręcznie tkanym fragmencie koronki czy kawałku biżuterii. Jeśli lubisz historię, zakupy lub po prostu odkrywanie klimatycznych wiosek, Lefkara to punkt obowiązkowy.
A Ty? Byłeś już w Lefkarze czy dopiero planujesz? Daj znać w komentarzach!
Leave a comment